• Sprawdzenie znaku towarowego jak to zrobić

    Biznes

    Analiza prawna marki. Dlaczego jest taka ważna?

    Autor: Mikołaj Lech

    Marka to najcenniejsza własność intelektualna firmy. Gdybyś miał wydać 5 tys. zł na telewizor to jakiego producenta byś wybrał? SONY czy przysłowiowego „no name-a”? Wybierając SONY wiesz, że towary tej marki poniżej pewnego poziomu nie schodzą. Marka komunikuje więc istotne informacje. Pytanie jednak czy wybierając nazwę dla swojej firmy sprawdziłeś wcześniej czy nie narusza ona cudzego prawa? Taka analiza prawna marki może oszczędzić Ci wielu kłopotów w przyszłości. Niestety mało kto o niej pamięta już na początku swojej działalności.

     

    Przedsiębiorcy żyją w błogiej nieświadomości.

     

    Proces wymyślania nazwy firmy zazwyczaj przebiega podobnie. Z burzy mózgów wyłania się kilka najlepszych nazw. Następnie są one sprawdzane w wyszukiwarce Google, oraz w zakresie dostępności domen internetowych. Jeżeli przyszli przedsiębiorcy nie znajdują kolizji - wchodzą w takie nazwy. O tym, że działają legalnie utwierdza ich później urzędnik, który nie robi problemu przy zakładaniu działalności gospodarczej lub spółki.

     

    Brutalne zderzenie z rzeczywistością następuje po kilku miesiącach lub latach. Przedsiębiorca nagle dostaje pismo z kancelarii prawnej. Dowiaduje się z niego, że jego firma od początku naruszała prawo do cudzego zarejestrowanego znaku towarowego. Czyta, że ma 14, 7 a w skrajnych przypadkach 3 dni na zmianę nazwy. Niekiedy prawnicy żądają również wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści. To dla niego prawdziwy szok!

     

    Niestety taka podstawowa analiza prawna marki jest niewystarczająca. Google najczęściej pokazuje jedynie wyniki regionalne. Jest więc mała szansa, że znajdziesz tam informację np. o portugalskiej firmie działającej pod tą samą nazwą. Nie mówiąc już o informacji, że chroni ona swój znak towarowy na całą Unie Europejską. Z drugiej strony ta sama firma może wcale nie czuć potrzeby wykupywania domen narodowych ze swoją nazwą. Faktycznie przed takim procederem zabezpiecza ją właśnie rejestracja unijnego znaku towarowego. Tym samym okoliczność, że dana domena internetowa jest wolna, tak naprawdę nic nie znaczy. Pamiętaj również, że urzędnik państwowy jedynie w bardzo ograniczonym stopniu weryfikuje nazwę, którą chcesz się posługiwać. Ostatecznie to na Tobie spoczywa obowiązek, aby oznaczenie, które wybrałeś nie łamało prawa. Nikt za ciebie takiej pełnej i profesjonalnej analizy prawnej marki nie zrobi. No chyba, że zlecisz ją rzecznikowi patentowemu.

     

    Analiza prawna marki – na czym polega?

     

    Pamiętaj, że dobra nazwa firmy to ta, która z jednej strony zadowoli marketingowca a z drugiej właśnie rzecznika patentowego. Już tłumacze dlaczego. Od strony marketingowej nazwa firmy powinna być prosta i zapadająca w pamięć. Dzięki temu wyróżnisz się na tle konkurencji, a konsumenci będą Cię łatwiej kojarzyć. Jednak ta sama nazwa powinna móc uzyskać ochronę prawną w Urzędzie Patentowym. Dokonuje się tego formalnie rejestrując znak towarowy.

     

    W internecie znajdziesz masę poradników o tym jak stworzyć dobrą nazwę firmy. Nikt jednak nie analizuje tego zagadnienia od strony prawnej. I niestety doprowadza to często do prawdziwych dramatów. Nie chodzi tutaj jedynie o konflikt ze znakiem już zarejestrowanym. Poważnym błędem jest również używanie nazwy opisowej. Takiej nazwy nie można zawłaszczyć. Oznacza to więc, że konkurencja swobodnie będzie się mogła „Twoją” nazwą posługiwać. Więcej o problemach z nazwami opisowymi opowiadam w tym nagraniu:

     

     

    Analiza prawna marki to formalnie tzw. badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego. W jej ramach powinno się sprawdzić dwie podstawowe rzeczy. 

    1) Po pierwsze, czy takie oznaczenie nie zawiera elementów uniemożliwiających jego rejestrację w Urzędzie Patentowym. Prawo ochronne nie zostanie przykładowo przyznane jeżeli znak towarowy naruszy porządek publiczny lub dobre obyczaje.

    Przykład:
    Polski Urząd Patentowy odmówił ochrony marki AMPHETAMIN dla napojów energetyzujących, bo odebrał to jako zachętę do zażywania narkotyków. Nie zgodził się również na rejestrację znaku DUPECZKA na likiery. Tutaj uznał bowiem, że jest to wulgaryzm.

    Co ciekawe nie rejestruje się również znaków, które zawierają symbole państwowe jak herb czy flaga. Urząd Patentowy odmawia ponadto ochrony na znaki zawierające w sobie oznaczenie czerwonego krzyża. O pełnej liście tego typu przeszkód opowiadam w moim podcaście pt.: Prawna Ochrona Marki .

     

    2) Drugim elementem analizy prawnej marki jest ocena, czy Twój znak towarowy nie jest identyczny lub podobny do znaku już zarejestrowanego. W tym celu przeszukuje się bazy odpowiednich Urzędów Patentowych. Pamiętaj bowiem, że takie prawo ochronne zawsze jest terytorialne. Jeżeli portugalski przedsiębiorca, o którym wspominałem, działałby tylko w swoim macierzystym kraju (i tylko tam chronił swój znak), to nie byłby dla Ciebie kolizją. Mógłbyś posługiwać się identycznym określeniem słownym jak on i oboje działalibyście legalnie. Prawo ochronne odnosi się również do wskazanych w zgłoszeniu towarów lub usług. 

    Przykład:
    Jeżeli prowadzisz restaurację, znak powinieneś chronić w ramach usług restauracyjnych i cateringowych. Nie będzie dla Ciebie natomiast kolizją identyczny fonetycznie znak towarowy przeznaczony do oznaczania np. usług doradztwa prawnego.

     

    Ocena podobieństwa znaków towarowych odbywa się na takich trzech płaszczyznach:

    • graficznej (porównujemy jedno i drugie logo);
    • fonetycznej (porównujemy brzmienie nazw);
    • koncepcyjnej (porównujemy znaczenie znaków).

     

    Znaki towarowe zostaną uznane za podobne w sytuacji, jeżeli potencjalni konsumenci mogą zostać wprowadzeni w błąd. Co ciekawe podobieństwo już na jednej z płaszczyzn może stanowić naruszenie prawa.

     

    Badanie możesz zrobić samodzielnie lub z pomocą rzecznika patentowego.

     

    W kontekście tego co już napisałem pamiętaj o najważniejszym. Nie jest ważne czy według Ciebie znaki są podobne czy się różnią. Liczy się jedynie jak twoją sytuację zinterpretuje Urząd Patentowy lub sąd. Ten pierwszy zrobi analizę prawną marki aby ocenić czy znaki różnią się na tyle, aby przyznać Ci prawo ochronne. Sąd z kolei będzie to podobieństwo badał, aby stwierdzić czy doszło do naruszenia prawa.

     

    Osobiście uważam, że takie badanie na identyczność możesz zrobić samodzielnie. Bazy zarejestrowanych znaków towarowych są jawne. Możesz je przeglądać na oficjalnych stronach internetowych konkretnych Urzędów Patentowych. Jeżeli jednak chcesz mieć pewność, że wysnułeś prawidłowe wnioski z takiej analizy prawnej marki - skontaktuj się z rzecznikiem patentowym. Jest on specjalistą od znaków towarowych. Rzecznik patentowy posiada wiedzę i doświadczenie, potrzebne do wydania opinii w tego typu sprawie. W następstwie przeprowadzonego badania otrzymasz od niego określone wnioski i rekomendacje. Mogą one wyglądać następująco:

     

    1. Brak kolizji = nie znaleziono znaków identycznych ani podobnych. Twoja nazwa jest „wolna” i śmiało możesz jej używać. Ewentualnie zgłosić do ochrony w Urzędzie Patentowym.
    2. Jest kolizja = Istnieją znaki identyczne lub bardzo podobne. Aby nie łamać prawa konieczne będą pewne zmiany lub modyfikacje w nazwie. I rzecznik patentowy podpowie Ci jak możesz to zrobić.

     

     

    Co mówią statystyki?

     

    Analiza prawna marki lokalizuje przeszkody w rejestracji częściej niż może Ci się wydawać.

    Wykonując badanie na:

    • Polskę – kolizję znajduję w 1 na 3 przypadki;
    • przy badaniu na UE – kolizję znajduję w 1 na 2 przypadki.

     

    Nadzwyczaj często zdarza się, że przedsiębiorcy całkowicie nieświadomie łamią prawo. Pół biedy jeżeli informację o tym otrzymasz od swojego rzecznika patentowego. Masz wtedy czas na reakcję (czyli dokonanie zmian w firmowej nazwie). Gorzej jeżeli zostaniesz już zlokalizowany przez kancelarię prawną swojego przeciwnika. Przy oczywistym naruszeniu prawa, wyplątanie się z takiego sporu rzadko kiedy jest bezbolesne.

     

    Lepiej więc zapobiegać niż leczyć. Jeżeli planujesz zainwestować czas i pieniądze w swój biznes, musisz mieć pewność, że nie będziesz zmuszony po kilku latach do zmiany nazwy. W takim przypadku faktycznie bowiem z dnia na dzień znikniesz z pola widzenia swoich klientów. A to stanowi już poważne zagrożenia dla funkcjonowania Twojego biznesu.

     

    Mikołaj Lech – rzecznik patentowy, prawnik, specjalizuje się w prawie własności przemysłowej, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i prawie autorskim. Prowadzi nagrodzony przez Urząd Patentowy RP blog o prawnej ochronie marki.

     

Skomentuj

Przeczytaj również

  • Google Analytics - jak czytać statystyki?

    Biznes, Internet

    Google Analytics - jak czytać statystyki?

    We wcześniejszym wpisie omawiałam, jak pobrać kod śledzenia na stronę - to umożliwia “połączenie” naszej strony www ze statystykami, co oznacza, że od momentu wklejenia kodu, możemy podglądać, kto przychodzi na naszą stronę, skąd i co dokładnie na niej robi. A także uzyskiwać wiele więcej ciekawych informacji, które mogą przydać nam się np. w rozwijaniu sklepu internetowego.   W dzisiejszym wpisie omówię zatem, jak czytać...
  • Kij i marchewka demotywują - Wywiad z Andrzejem Blikle

    Biznes, Inspiracje

    Kij i marchewka demotywują - Wywiad z Andrzejem Blikle

    Jeśli szukacie najlepszego pączka w Warszawie, to w wielu rankingach bezapelacyjnie wygrywa słynna sieć cukierni A.Blikle. Rozkręcił ją Antoni Blikle w 1869 roku, a od wielu lat dzieło kontynuuje jego rodzina. Z Andrzejem Blikle, potomkiem rodu Blikle, byłym prezesem zarządu firmy, a obecnie członkiem rady nadzorczej, rozmawiamy o sukcesach i porażkach firmy. Proszę w skrócie opowiedzieć o historii firmy i o tym, jak doszliście do tak rozpoznawalnej marki Firma istnieje...